piątek, 7 września 2018

Lato 2018

Hejka wszystkim! Został mi już ostatni dzień bezczynnego siedzenia w domu z powodu choroby, więc stwierdziłam, że dobrze by było podsumować wakacje, skoro nic nie robię ;P

Tak na prawdę w te wakacje nic szczególnego się nie działo, z nikim z psiarskiego otoczenia się nie spotkałam, ani nie wyjechałam z kundlem na wakacje, jednak postawiłam sobie oraz psu kilka "postanowień" na lato i warto byłoby napisać coś o tym, jak nam poszło.



1. Odchudzanie
Pod koniec lipca i na początku sierpnia Rex był na zwolnieniach o czym pisałam w tym poście. Jednak przez ostatnie 3,5-4 tygodnie wakacji udało się nam dosyć aktywnie spędzić czas. Albo zabierałam Rexa na rower do lasu, albo szłam z nim na spacer. Muszę przyznać, że bardzo dużo w odchudzaniu pomógł rower. Po prostu jechałam rowerem tak jakbym szła tempem spaceru, a pies albo sobie szedł kłusem, albo biegł obok i dzięki temu dosyć szybko traci na wadze. 
Oprócz roweru były również spacery, długie, przez wieś lub na linkę do lasu. 
Z takich rzeczy jak psi fitness, to szczerze mówiąc mało tego zrobiliśmy, może jeden trening w ciągu tych 2 miesięcy.

                       *Rex z końca czerwca*                                    *Rex sprzed tygodnia*

   




2. Badania

Jedno z najważniejszych. W związku z tym, że kiedyś nie miałam pojęcia o takich rzeczach, a rodzice tym bardziej, badania zrobiliśmy na początku lipca. Pies zdrowy, wszystko w normie, krew super, pasożytów zero, USG również wyszło dobrze. Bardzo ucieszyło mnie że pies jest zdrowy i żadnej tarczycy ani nic z tych rzeczy nie było i nie ma.


3. Skupianie psiej uwagi

Tutaj bardzo mało nad tym pracowaliśmy, dlatego byłam bardzo pozytywnie zaskoczona gdy poprosiłam Rexa o to aby został i się nie ruszał jakieś 10 metrów ode mnie w miejscu w którym był może ze dwa razy, a on wytrzymał do samego końca focenia. No po prostu pies na medal <3 Oprócz tego, świetnie wypracowaliśmy patrzenie w oczy, kiedy go o to proszę :D



4. Pogoń za zwierzętami

Czasami chciałabym go spuścić żeby sobie pobiegał gdzieś luzem, a nie chodził tylko na lince lub smyczy. No ale co poradzić? Cały czas pracujemy nad tym. Nadal mamy ten sam problem, że gdy Rex poczuje jakieś dzikie zwierzę, lub (o zgrozo) zobaczy zająca lub wiewiórkę, to ciężko jest mi go ogarnąć. Ale, ale! Wcześniej rzucał się totalnie, a teraz idzie i szaleńczo niucha trawę, ewentualnie raz na jakiś czas pociągnie. Jest i będzie lepiej! :D




5. Dogger Karo

Mimo że miałam czas na wyprowadzanie Karotki i uczenie jej podstawowych komend, nie robiłam tego, lenistwo... Mam nadzieję że to się zmieni, bo w weekendy pewnie będę miała trochę czasu na takie drobne rzeczy. Rex i Karo może 3-4 razy spotkali się w te wakacje(?) Szczerze nie wiem, ale wiem że muszę to zmienić.


6. Częstsze wyjazdy

W tym punkcie się nie popisaliśmy. Taki wyjazd nad zalew, czy gdziekolwiek w wakacje był może ze trzy razy. Na jednym wyjeździe beczkę pogryzł inny pies... 



Jak widać, częściowo udało nam się spełnić postawione cele, a częściowo nie. W następne wakacje na pewno będzie o wiele lepiej, bo planujemy jakiś wyjazd rodzinny na wakacje, seminarium Obedience lub obóz z psem, LP w Wawie i kilka psiarskich spacerów! ;) Ale ciiiicho, nic Wam nie zdradzałam ;D
W tym roku nie udało się, głównie przez to, że mamy w domu remont, ale następne wakacje to będzie totalne przeciwieństwo tego, co było tym razem.



Do następnego ludzie!




2 komentarze:

  1. O tydzień dłuższe wakacje przez chorobę... chyba wygrałaś na loterii. Ja bym tak powiedziała, gdybym jeszcze te wakacje miała.
    Niestety, szkoła już dawno minęła, a teraz mój czas pochłania praca. Także w okresie lata zrobiliście o wiele więcej niż nasz team.
    My również pracujemy nad odchudzeniem kluski. Trzeba przyznać, że idzie nam to bardzo powoli, ale może to i dobrze? Do wszystkiego potrzeba trochę zdrowego rozsądku, no i nie chcemy efektu "jojo".
    Badania są istotne i trzeba o nich pamiętać. Dobrze, że wszystkie wyszły poprawnie. Teraz do szczęścia potrzeba tylko więcej spacerów i fit psich smakołyków! :)

    Trzymam kciuki za następne wakacje, choć do następnego lata jest jeszcze sporo czasu, dużo wolnych weekendów i przerw świątecznych. Warto te wolne dni wykorzystać. A! Ostatnie zdjęcie jest genialne - piękne miejsce, fajny kadr.

    Pozdrawiam,
    Karolina
    ~ www.psowate.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz zobaczyłam ten komentarz! >:(((
      W każdym razie, zgadzam się do wszystkiego potrzeba zdrowego rozsądku, a my w tamtym roku mieliśmy efekt "jojo" :(
      zdjęcie ciężko było zrobić i znaleźć odpowiedni kadr
      Dziękujemy i również pozdrawiamy! :)

      Usuń