poniedziałek, 2 lipca 2018

Plany na wakacje

Wakacje 2018... Jak dla mnie czas przeznaczony na odpoczynek i czas, który mogę spędzić z Rexem. Chciałabym naprawić u niego parę rzeczy takich jak pogoń za zwierzętami czy większe skupienie na mnie w nowych miejscach, bo nie będę ukrywać nie jest to jakoś mega wypracowane. Trzeba przede wszystkim popracować nad kondycją, nad tym, aby wreszcie ważył tyle ile powinien ważyć.
Niestety sporo spóźniam się z tym postem, bo wakacje trwają już w najlepsze ale jak ktoś chce to przeczyta i tyle ;D








Co chcę zmienić/przepracować/naprawić?

  1. Odchudzanie
  •   Bieganie obok roweru
No więc tak. Jak wyżej napisałam musi przede wszystkim schudnąć 3-4 kg., jego waga i wygląd
w ogóle nie jest ani zachwycający, ani zdrowy, dlatego to stawiam na pierwszym miejscu. Myślę, że całe wakacje starczą nam na uformowanie formy (masło maślane), później trzeba zbudować ładne mięśnie i brać się za jakieś luźne fris, albo coś w tym stylu.
Do zrzucenia kilogramów na pewno przyda się nam rower, przy którym pies będzie sobie truchtał i tylko truchtał, aby nie przeciążać stawów. Gdyby nie to, że ani trochę nie mam kondycji, biegałabym z nim truchtem na pasie z trixie, ale on też zbyt wygodny nie jest... Dlatego właśnie rower, do której będzie przyczepiona smyczka z amortyzatorem z trixie, bo smycz akurat jest całkiem spoko porównując ją do pasu.
Myślę, że taki trening dla psa biegania przy rowerze trzy razy w tygodniu, nie będzie ani zbyt przeciążał stawów Rexowi, ani nie będzie go za mało. Godzina na trening raczej wystarczy, w szczególności że z tego treningu tak na prawdę zostanie nam ok. 40 min., ponieważ +/-10 min. na dojście do lasu, a później powrót do domu w mniej więcej tym samym czasie.




  • Regularne spacery

Przede wszystkim duuuuużooo spacerków, a ponieważ przez ostatnie miesiące nie były one regularne z wielu różnych powodów, pies nie miał możliwości schudnięcia, a to, co przez wakacje w 2017 roku udało się mu zrzucić, straciliśmy. Przez moją głupotę znowu przytył, a tak już dawno miałby idealną figurę.
Pora, abym wreszcie się otrząsnęła i zaczęła regularnie wychodzić na spacery, zamiast marnować dzień. Myślę że spacer 2 razy dziennie po godzince wystarczy, a pies zmęczy się dość mocno fizycznie i będzie mógł później spać pół dnia :D








  • Psi fitness

Myślę, że taki luźny psi sport będzie dla nas całkiem ok., pomoże troszeczkę w redukcji wagi psa i w końcu nie potrzeba do tego aportów, pachołków, kwadratów czy innych rzeczy, wystarczą smaki i dysk sensoryczny, bądź jeżyki (których nie mamy XD) :P







zdjęcia brane z krótkiego filmu, więc nie bijcie za jakość 









  • Badania


 Musimy zrobić kilka badań, w tym morfologię. Podejrzewam u Rexa nadczynność tarczycy, ma spore problemy z nadwagą, ale nie tylko dlatego robimy akurat te badania. Jednak mam nadzieję, że się mylę, a beczka jest zdrowa.





Z odchudzania to raczej tyle, mam nadzieję że przez 2/3 miesiące uda mi się odchudzić grubasa :P
   


      2. Praca nad mniejszymi i większymi problemami
  • Skupianie psiej uwagi 

Oprócz odchudzania ciapatej parówy, mam w planach oczywiście skupianie na sobie większej uwagi w nowych i świeżych dla nas miejscówkach.
W sumie sama nie wiem jak to opisać. Pies niby ma motywację na jedzenie, ale w rzadko odwiedzanych, bądź w całkiem nowych miejscach nie bardzo widzi mu się współpraca ze mną. Ale hej! Od czego mamy wakacje? :D Mam dużo czasu na wypracowanie tego z psem, jeździmy w różne miejsca oraz chodzimy po różnych leśnych zakątkach, więc raczej damy radę coś z tym zrobić.



  • Pogoń za zwierzętami
Gdy Rex tylko zobaczy kota/wiewiórkę/sarnę/lisa/bądź poczuje jakieś inne zwierzę, od razu rzuca się w dziką pogoń. I nie chodzi mi tu o całkowite niwelowanie takiego zachowania, bo to niemożliwe. Instynkt łowiecki zawsze będzie się odzywał i nic "większego" z tym nie zrobię. Chciałabym jednak aby nie ciągnął oszalały na smyczy gdy poczuje zapach dzika, tylko szedł normalnie (czytaj: nie ciągnąc na smyczy) ewentualnie wąchając woń zwierzęcia.







    3. Pies Karotka


  • Moja ciocia ma świetną, chętną do pracy suczkę. Chciałabym z nią wychodzić kilka razy w tygodniu na spacer a oprócz tego chciałabym zacząć uprawiać amatorsko bikejoring. Karotka ma świetną kondycję, jednak nad sylwetką trzeba trochę popracować.



  • Kocha biegać jak opętana. Oprócz bikejoringu mogłabym uczyć jej podstaw obedience, bo jednak jej chęć do pracy jest ogromna. Mamy do nauczenia sporo, na szczęście takie podstawy jak "siad", "waruj" zna i na razie będę uczyć jej takich właśnie komend.


                                                                         
                                     







      4. Częstsze jeżdżenie nad zalewy, do miasta 

I tu będzie mały problem. Ponieważ do dyspozycji mam tylko samochód, którym jeżdżę zawsze z kimś dorosłym nad zalew w Wąchocku, co tydzień max. Na miasto troszkę rzadziej, jednak myślę że jak się postaram i będę truć wszystkim że chcę gdzieś jechać z psem to mnie zabiorą, a to nad zalew, a to gdzieś do lasu, czy chociażby po dworcu kolejowym :)

 


Myślę że to tyle z moich wakacyjnych "planów", jeśli chcecie dowiedzieć się jak nam poszło i ile z wyżej wymienionych planów zrealizowaliśmy, śledźcie naszego bloga a post we wzmiance o tym pojawi się pod koniec wakacji, lub po nich  ;D

Do następnego postu! :)